Domniemany sabotaż na most kablowy w Berlinie wywołał w Niemczech debatę, która uderza w fundamenty planowania inwestycji OZE. Niemieckie stowarzyszenie BDEW apeluje: musimy przestać serwować dane o krytycznej infrastrukturze „na srebrnej tacy”. To ostrzeżenie dla całego sektora wiatrowego, szczególnie w basenie Morza Bałtyckiego.

W dobie narastających zagrożeń hybrydowych, przejrzystość, która dotąd była dumą europejskiego rynku energii, staje się jego piętą achillesową. Incydent w południowo-zachodnim Berlinie, gdzie celem ataku stała się kluczowa infrastruktura kablowa, obnażył niebezpieczny paradoks prawny.

Transparentność vs. Sabotaż

Kerstin Andreae, szefowa BDEW, wskazuje na brutalną sprzeczność w unijnych i krajowych przepisach. Z jednej strony dyrektywa NIS2 oraz nowa ustawa ramowa o ochronie infrastruktury krytycznej (KRITIS-Dachgesetz) nakładają na operatorów rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa fizycznego i cyfrowego. Z drugiej – przepisy o „Open Data” i wolności informacji zmuszają ich do publikowania precyzyjnych map, lokalizacji i danych technicznych w sieci.

„Regulacje dotyczące przejrzystości i otwartych danych muszą zostać ograniczone tam, gdzie zagrażają bezpieczeństwu. Portale rządowe i platformy open-source, udostępniające geolokalizację krytycznych obiektów, muszą przejść na wyższy poziom abstrakcji danych” – alarmuje BDEW.

Dlaczego to kluczowe dla sektora offshore i onshore?

Dla branży wiatrowej, która opiera się na rozproszonych i często odizolowanych aktywach, ta debata ma znaczenie egzystencjalne:

  • Punkty wyjścia kabli (Landfall): Precyzyjne mapy pokazujące, gdzie kable z morskich farm wiatrowych łączą się z siecią lądową, to gotowy instruktaż dla dywersantów.
  • Stacje transformatorowe: Publicznie dostępne dane o ich wydajności i dokładnych współrzędnych ułatwiają planowanie ataków paraliżujących całe regiony.
  • Interkonektory: Bałtyckie połączenia międzysystemowe są monitorowane nie tylko przez operatorów, ale – dzięki otwartym danym – przez każdego użytkownika internetu.

Czas na „zaciemnienie” map?

BDEW domaga się radykalnego przewartościowania polityki informacyjnej. Branża postuluje, aby szczegółowe dane techniczne były dostępne wyłącznie dla zweryfikowanych podmiotów z uzasadnionym interesem prawnym. Dla opinii publicznej i celów statystycznych informacje powinny być podawane w formie zagregowanej, uniemożliwiającej precyzyjne namierzenie obiektu w terenie.

Spójna polityka ochrony danych o infrastrukturze przesyłowej jest równie ważna, co patrole marynarki wojennej. Incydent w Berlinie pokazuje, że sabotaż nie musi dziać się na pełnym morzu – może uderzyć w lądowe „płuca” morskiej energetyki.

Wspólny rynek energii wymaga transparentności, by działać efektywnie, ale w 2026 roku musimy zadać sobie pytanie: gdzie kończy się informacja rynkowa, a zaczyna ułatwianie zadania terrorystom?