Niemcy nakazały, aby morskie farmy wiatrowe zlokalizowane wzdłuż ich północnego wybrzeża instalowały systemy radarowe w celu wzmocnienia nadzoru zarówno statków, jak i dronów, wynika z raportu Reutersa. Federalna Agencja Morska i Hydrograficzna (BSH) oficjalnie potwierdziła tę dyrektywę 2 kwietnia 2025 roku.

Decyzja ta jest odpowiedzią na rosnące obawy o bezpieczeństwo wynikające z inwazji Rosji na Ukrainę i zwiększoną świadomość potencjalnych zagrożeń dla infrastruktury krytycznej. Władze odnotowały wzrost liczby statków działających z wyłączonymi systemami nawigacyjnymi, co komplikuje śledzenie ich ruchów.

Kwestia bezpieczeństwa morskiego została dodatkowo podkreślona przez incydenty, takie jak zgłoszenie przez fińską straż przybrzeżną zakłóceń sygnałów nawigacji satelitarnej na Morzu Bałtyckim, a także przypadki fałszowania danych o lokalizacji tankowców. Niedawno władze niemieckie wszczęły postępowanie celne przeciwko tankowcowi Eventin po tym, jak znaleziono go dryfującego na wodach niemieckich, a Unia Europejska podejrzewa zaangażowanie statku w rosyjską „flotę cieni” wykorzystywaną do obchodzenia sankcji naftowych.

Rzecznik BSH zweryfikował raport gazety Bild, potwierdzając, że morskie farmy wiatrowe są teraz zobowiązane do instalowania systemów radarowych. Nowe standardy bezpieczeństwa, które zostały opublikowane pod koniec stycznia i mają wejść w życie w 2025 r., stanowią, że operatorzy farm wiatrowych muszą zainstalować zaawansowaną technologię radarową na odpowiednich konstrukcjach i udostępniać zebrane dane władzom.

Nico Nolte, urzędnik BSH, wyjaśnił, że zebrane dane zostaną wykorzystane przede wszystkim do zwiększenia bezpieczeństwa szlaków transportowych, a także zostaną przekazane do federalnego centrum bezpieczeństwa morskiego w Cuxhaven, odpowiedzialnego za nadzorowanie bezpieczeństwa i ochrony wybrzeża Niemiec.

Źródło: Reuters