Polska i Niemcy mają już turbiny stojące na Bałtyku. Estonia i Łotwa mają coś mniej widocznego: rok danych z boi pomiarowej, trzyletni kontrakt projektowy, badanie fok i nową strategię energetyczną. Ten materiał śledzi dwa projekty, które zdecydują, czy wschodni Bałtyk doczeka się własnej morskiej energetyki wiatrowej: państwowy estońsko-łotewski ELWIND oraz projekt Liivi spółki Enefit w Zatoce Ryskiej. Pokazujemy, co zostało zrobione i co wciąż dzieli oba przedsięwzięcia od budowy.

Rama polityczna: cel rynkowy z siatką bezpieczeństwa

Estoński plan rozwoju sektora energetycznego do 2035 roku, znany jako ENMAK 2035 i przyjęty w styczniu 2026 roku, to dokument, według którego oba projekty będą oceniane. Utrzymuje on ambicję 100 proc. energii odnawialnej w zużyciu energii elektrycznej, ale wyłącznie „na zasadach rynkowych”, gdy technologie wytwarzania staną się konkurencyjne bez dopłat operacyjnych, co ministerstwo przewiduje na lata 30. Plan stwierdza wprost, że większość krajowych mocy opartych na łupkach bitumicznych jest „stara, zawodna i niekonkurencyjna”, i zostawia otwarte drzwi dla energetyki jądrowej.

„Rozwój oparty na rynku daje najlepsze rezultaty; jeśli jednak siły rynkowe nie przyniosą oczekiwanych efektów, mamy rozwiązania w rezerwie, takie jak środki zapewniające moce dyspozycyjne, instrumenty finansowe czy ograniczenie biurokracji”, powiedział Andres Sutt, estoński minister energii i środowiska, przy przyjęciu planu. Dla deweloperów offshore to zdanie działa w obie strony: nie ma obietnicy systemu wsparcia, ale jest zadeklarowana gotowość do interwencji, jeśli rynek nie zadziała.

ELWIND: prace projektowe są już zakontraktowane

ELWIND to wspólny estońsko-łotewski projekt państwowy dwóch morskich farm wiatrowych na wodach obu krajów, prowadzony po stronie łotewskiej przez Łotewską Agencję Inwestycji i Rozwoju. W lutym 2026 roku agencja podpisała umowę z firmą Haskoning na fazę projektową: trzyletnie zlecenie obejmujące studium Pre-FEED, projekt koncepcyjny i projekt techniczny. Zakres Haskoning obejmuje optymalizację układu farm, analizy sieci przesyłowej oraz włączenie badań terenowych i ocen środowiskowych w jedną podstawę techniczną; za projekt fundamentów turbin odpowiada podwykonawca Empire Engineering. Haskoning wykonał już wcześniej studium kablowe projektu.

To na etapie Pre-FEED ustala się rzeczywisty kształt projektu. Według ELWIND ma on zdefiniować zakres farm, zaktualizować podstawę techniczną, ocenić warunki na miejscu i przeanalizować warianty przyłączenia do sieci. Faza projektu technicznego łączy potem wyniki wstępnego studium przyłączeniowego, oceny oddziaływania na środowisko i danych z badań terenowych w jeden raport, czyli dokument, od którego zacznie pracę przyszły inwestor lub aukcja.

Równolegle powstaje baza środowiskowa

Również w lutym 2026 roku ELWIND zlecił firmie 3Bird OÜ badanie ssaków morskich na obszarach rozwoju projektu. Prace mapują liczebność, rozmieszczenie i całoroczne wykorzystanie akwenów przez foki szare, nerpy obrączkowane oraz, tam gdzie występują, morświny, a także oceniają hałas instalacyjny, skutki transgraniczne i skumulowane oddziaływanie innych projektów w regionie. To kontynuacja monitoringu nietoperzy prowadzonego od maja do września 2025 roku na wodach obu krajów, obsługiwanego z portu w Windawie lokalnymi jednostkami, którego wyniki już trafiają do oceny oddziaływania na środowisko.

Liivi: Enefit ma już rok zmierzonego wiatru

Projekt Liivi spółki Enefit w Zatoce Liivi (Zatoce Ryskiej) jest na innym etapie tej samej drogi. Instytut Fraunhofera IWES prowadził tam kampanię pomiarową od października 2024 do grudnia 2025 roku, wykorzystując pływającą boję lidarową z czujnikami oceanograficznymi do rejestracji profili wiatru, intensywności turbulencji, fal i prądów. Na sezon lodowy boję wyciągnięto z wody, co jest ograniczeniem, z którym deweloperzy dalej na południe Bałtyku rzadko się mierzą, a lukę wypełnił lądowy lidar na wyspie Kihnu oraz modelowanie przepływu. Wsparcie na morzu zapewniła Estońska Flota Państwowa.

„Zatoka Liivi to strategicznie ważna lokalizacja dla rozwoju offshore w regionie bałtyckim”, powiedział Johann-Gustav Lend, menedżer ds. rozwoju biznesu w krajach bałtyckich w Enefit, po zakończeniu kampanii. Pełny rok bankowalnych danych wiatrowych to moment, w którym projekt przestaje być linią na planie zagospodarowania przestrzennego morza, a zaczyna być czymś, co bank potrafi wycenić.

Dlaczego moment ma znaczenie

Rynek krajowy, który oba projekty miałyby obsługiwać, szybko się zmienia. Emisje gazów cieplarnianych Estonii spadły w 2024 roku do 12 mln ton ekwiwalentu CO₂, o 66,5 proc. wobec 1990 roku, według inwentaryzacji Ministerstwa Klimatu. Produkcja z paliw kopalnych spadła w ciągu roku z 2302 GWh do 1963 GWh, a produkcja z OZE wzrosła z 2607 GWh do 3398 GWh; ministerstwo powiązało tę zmianę ze spadkiem średniej ceny rynkowej o 4 proc. Na Łotwie państwowy Latvenergo zainwestował w 2025 roku rekordowe 792 mln euro, głównie w wiatr i fotowoltaikę, i ma dziś zatwierdzony portfel OZE o mocy 1144 MW oraz 24-procentowy udział w całej produkcji energii w krajach bałtyckich. Nic z tego portfela nie jest na morzu i właśnie tę lukę mają wypełnić ELWIND i Liivi.

Estonia rozstrzygnęła też drugą połowę równania. W czerwcu 2026 roku Riigikogu przyjął ustawę o energetyce jądrowej i bezpieczeństwie jądrowym stosunkiem głosów 63 do 10, tworząc system licencjonowania i regulatora, który rozpoczyna pracę 1 stycznia 2027 roku, bez zobowiązania do budowy reaktora. Czytane razem z ENMAK 2035 daje to jasny przekaz: offshore ma pojawić się obok mocy sterowalnych, a nie zamiast nich.

Co musi się wydarzyć dalej

Dalsza droga jest długa i w większości mało efektowna. Kontrakt projektowy ELWIND biegnie mniej więcej do 2029 roku; ocena oddziaływania na środowisko musi wchłonąć dane o ssakach, nietoperzach i ptakach; trzeba wybrać i sfinansować przyłączenie do sieci; a Estonia i Łotwa muszą zdecydować, jak, i czy w ogóle, wesprzeć projekty, jeśli czysto rynkowy rachunek się nie domknie. Projekt Liivi Enefitu stoi przed tymi samymi pytaniami, mając przewagę w postaci danych o zasobach wiatru. Przy każdym realistycznym założeniu pierwsze turbiny na wodach estońskich czy łotewskich to lata 30.

Perspektywa dotyczy więc mniej stali, a bardziej trzech decyzji: kto poniesie koszt sieci dla transgranicznej farmy wiatrowej, czy oba rządy utrzymają linię ENMAK 2035 o braku dopłat operacyjnych, i czy region zdobędzie unijne finansowanie infrastruktury transgranicznej dla projektu, który z założenia jest dzielony między dwa państwa członkowskie. Te odpowiedzi wyznaczą harmonogram bardziej niż jakakolwiek kampania pomiarowa.

Materiał opiera się na publikacjach BalticWind.EU ze stycznia–czerwca 2026 roku dotyczących ENMAK 2035, umów projektowych i środowiskowych ELWIND, kampanii Fraunhofer IWES dla Enefit, inwentaryzacji emisji Estonii, wyników Latvenergo za 2025 rok oraz estońskiej ustawy o energetyce jądrowej.