Opóźnienia w budowie lądowych farm wiatrowych w Polsce powstają głównie na najwcześniejszych etapach projektu — wskazał Tomasz Grzęda, członek zarządu BXF Energia, wypowiadając się przy okazji konferencji PSEW 2026 w Świnoujściu. Ustalanie lokalizacji, koncepcja, zgodność z planem zagospodarowania przestrzennego, warunki przyłączenia i pozwolenia środowiskowe potrafią zająć po kilka lat.

Grzęda podkreślił, że kluczowa jest dziś rola samorządów: to na etapie lokalizacji — głównie w rozmowach z lokalnymi włodarzami — projekt przechodzi z fazy koncepcyjnej w realną inwestycję.

BXF Energia należy do Grupy Budimex. Jej zadaniem jest poszerzanie działalności Budimeksu o obszar OZE: projektowanie i budowa farm fotowoltaicznych i wiatrowych oraz produkcja zielonej energii dla klientów zewnętrznych i samej grupy.

Wypowiedzi wpisują się w szerszą polską debatę, mocno obecną na PSEW 2026, o ograniczaniu barier proceduralnych, tak aby duży portfel projektów lądowych dało się faktycznie zbudować — co bezpośrednio przekłada się na tempo wzrostu mocy wiatrowej w regionie Bałtyku.