GÖTEBORG, Szwecja – Nowe badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Techniczny Chalmers sugeruje, że obecne unijne przepisy dotyczące zrównoważonych paliw lotniczych (SAF) mogą nieumyślnie faworyzować metody produkcji, które są droższe i bardziej energochłonne niż dostępne alternatywy.

Analiza, opublikowana w czasopiśmie Fuel, bada różne ścieżki produkcji syntetycznego metanolu – prekursora kopalnych paliw lotniczych. Wyniki wskazują, że unijna klasyfikacja RFNBO (odnawialne paliwa pochodzenia niebiologicznego) tworzy regulacyjny „objazd”, który może utrudniać efektywne wykorzystanie zasobów.

Mandat RFNBO i bariery efektywności

Zgodnie z rozporządzeniem ReFuelEU Aviation, porty lotnicze muszą stopniowo zwiększać udział zrównoważonych paliw, osiągając 70% w 2050 roku. Do tego czasu połowa SAF musi spełniać wymogi RFNBO – paliw syntetycznych produkowanych z odnawialnego wodoru i wychwyconego dwutlenku węgla ().

Naukowcy argumentują jednak, że restrykcyjna definicja RFNBO wyklucza najbardziej wydajne metody produkcji, takie jak zgazowanie biomasy.

Porównanie metod produkcji

W badaniu porównano trzy metody produkcji syntetycznego metanolu:

  1. Zgazowanie biomasy: Najbardziej wydajne (46% sprawności), o najniższym koszcie produkcji (820 EUR za tonę).

  2. Spalanie z wychwytem węgla: Koszt wynoszący 1055 EUR za tonę i niższa sprawność (37%).

  3. Kogeneracja (ciepło i moc) z wychwytem: Najwyższy koszt (1495 EUR za tonę).

Mimo że zgazowanie jest najbardziej oszczędne pod względem zużycia energii i kosztów, ramy RFNBO faworyzują ścieżki oparte na spalaniu. Wynika to z faktu, że przepisy RFNBO ograniczają możliwość bezpośredniego wykorzystania atomów węgla z biomasy, promując zamiast tego wychwyt powstałego w wyniku spalania biomasy do innych celów energetycznych.

Ryzyko błędnych decyzji inwestycyjnych

Eksperci ostrzegają, że takie przepisy mogą skierować inwestycje w stronę mniej wydajnych technologii. Ponieważ zakłady paliwowe wymagają ogromnych nakładów kapitałowych, obecne wybory technologiczne będą miały skutki przez dziesięciolecia.

„Zamiast stymulować innowacje w kierunku najskuteczniejszych rozwiązań, ryzykujemy zablokowanie się w mniej wydajnych metodach produkcji” – mówi prof. Henrik Thunman z Chalmers.

Badanie wskazuje na potrzebę lepszej koordynacji między celami klimatycznymi a efektywnością zasobową w polityce UE, aby uniknąć niepotrzebnego wzrostu cen biletów lotniczych i nadmiernego zużycia energii w procesie transformacji.