W raporcie opublikowanym w zeszłym miesiącu przez WindEurope i CASM Technology zwrócono uwagę na rosnące ryzyko systemowe: wykorzystywanie dezinformacji i misinformacji jako broni przeciwko europejskiemu sektorowi energetyki wiatrowej. Dokument zatytułowany Wind Energy Dis- and Misinformation: Undermining Europe’s Security and Competitiveness szczegółowo opisuje, jak sprofesjonalizowany ekosystem aktorów zniekształca debatę publiczną, aby opóźnić wdrażanie taniej, rodzimej energii w momencie, gdy bezpieczeństwo kontynentu jest najbardziej zagrożone.

Cyfrowy arsenał: 43 000 postów i miliony wyświetleń

Dochodzenie w mediach społecznościowych, obejmujące okres od maja 2024 r. do lutego 2026 r., zmapowało sieć 573 kont na platformach takich jak Facebook, X, TikTok i YouTube. Ta stosunkowo niewielka grupa wyprodukowała 42 947 postów wymierzonych w energetykę wiatrową, generując 6,3 miliona aktywnych interakcji i docierając do dziesiątek milionów odbiorców.

Raport identyfikuje jasny podział ról w tym ekosystemie:

  • Grupy przeciwników wiatraków: Dominują pod względem liczby postów, tworząc 78% całej zawartości i stanowiąc infrastrukturę ruchu.

  • Politycy i partie polityczne: Choć odpowiadają za zaledwie 2% postów, pełnią rolę głównych wzmacniaczy przekazu, generując 16% całkowitego zaangażowania. Ich posty osiągają średnio ponad 1000 interakcji – najwięcej spośród wszystkich kategorii.

  • Aktywiści i media alternatywne: Konta takie jak „Wide Awake Media” (Wielka Brytania) i „Motvind Norge” (Norwegia) działają jako centralne węzły komunikacyjne. Samo Wide Awake Media przejęło 11% całego zaangażowania w sieci, publikując mniej niż 100 postów.

Strategiczne zniekształcenie: cztery główne mity

Analizowane treści nie są przypadkową krytyką; 68% zbioru danych stanowią konkretne narracje dezinformacyjne. Mają one na celu podważenie zaufania publicznego poprzez koncentrację na czterech powracających tematach:

  1. Ukryte interesy i oszustwa: Przedstawianie deweloperów jako chciwych elit narzucających swoją wolę lokalnym społecznościom.

  2. Zniszczenie środowiska: Twierdzenia, że turbiny mają głęboki negatywny wpływ na naturę, mimo dowodów na coś przeciwnego.

  3. Brak wykonalności technologicznej: Ukazywanie energii wiatrowej jako przyczyny blackoutów i niestabilności sieci.

  4. Porażka ekonomiczna: Przedstawianie projektów wiatrowych jako ekonomicznie bezsensownych i sprzecznych z logiką rynkową.

Skutki w świecie rzeczywistym: od moratoriów po brutalne ataki

Konsekwencje tej wojny informacyjnej są namacalne i kosztowne. W całej Europie projekty o wartości miliardów euro zostały opóźnione lub anulowane w wyniku kampanii opartych na przesadzonych lub fałszywych twierdzeniach.

  • Bułgaria: Gmina Vetrino wprowadziła moratorium na energię wiatrową po kampanii opartej na fałszywych doniesieniach o powodowaniu raka lub „zarazy” przez turbiny, co zablokowało projekt o wartości 1,2 mld euro.

  • Austria: Prawicowa partia FPÖ doprowadziła do referendum w Karyntii, które zakazało budowy wiatraków na 99,93% terytorium, narażając na szwank inwestycje o wartości 600 mln euro.

  • Włochy: W Toskanii w lipcu 2025 r. około 50 zamaskowanych osób, niektóre uzbrojone w noże, wtargnęło na teren budowy farmy wiatrowej, grożąc pracownikom i niszcząc maszyny. Na Sardynii sprawcy odkręcili śruby mocujące turbinę do podstawy, co groziło katastrofą.

  • Polska i Niemcy: Raport wskazuje, że politycy w tych krajach, w tym Patryk Jaki, Jadwiga Wiśniewska, Ryszard Wilk oraz Alice Weidel, docierali do szczególnie dużych grup odbiorców z treściami anty-wiatrowymi.

Poza polityką dochodzi do aktów zastraszania: w Holandii politycy popierający OZE byli przedstawiani na nazistowskich plakatach, a rolnikom goszczącym turbiny podpalano stodoły.

Cień zagranicznej ingerencji

Raport sugeruje, że te ruchy są często wspierane przez zewnętrzne siły dążące do utrzymania zależności Europy od importowanych paliw kopalnych. NATO zidentyfikowało Kreml jako głównego promotora dyskusji szkodzących zielonej energii w mediach społecznościowych. Polski kontrwywiad wojskowy szacuje, że Rosja i Białoruś wydają rocznie od 2 do 4 miliardów dolarów na wpływanie na debatę publiczną, z czego znaczna część celuje w politykę klimatyczną.

Dodatkowo badania Uniwersytetu Brown wykazały, że sieci sprzeciwiające się morskim farmom wiatrowym w USA – których treści szeroko krążą w Europie – otrzymały ponad 72 mln dolarów od darczyńców powiązanych z przemysłem paliw kopalnych.

Apel o odporność opartą na faktach

Stawka ekonomiczna jest ogromna. Niepowodzenie w budowie systemu opartego na OZE kosztowałoby Europę do 2050 roku o 1,6 biliona euro więcej niż scenariusz osiągnięcia neutralności klimatycznej. Każdy dzień zwłoki kosztuje podatników około 500 mln euro dodatkowych kosztów importu energii podczas skoków cen.

WindEurope przedstawia trzy główne rekomendacje:

  • Odpowiedzialność platform: UE i państwa członkowskie muszą wymusić na platformach społecznościowych odpowiedzialność za skalę szerzenia dezinformacji.

  • Realizacja mandatu społecznego: Politycy powinni działać zdecydowanie, biorąc pod uwagę, że 88% obywateli UE popiera zwiększenie udziału energii odnawialnej.

  • Edukacja medialna: Inwestowanie w umiejętności cyfrowe od najmłodszych lat jest kluczowe, by obywatele potrafili rozpoznawać manipulacje i odróżniać rzetelne informacje od technicznych kłamstw.

Jak zauważa Tinne Van der Straeten, CEO WindEurope: „Konfrontacja z dezinformacją to kwestia ochrony zdolności Europy do kształtowania własnego losu”.