Estoński parlament, Riigikogu, przyjął ustawę o energetyce jądrowej i bezpieczeństwie jądrowym, po raz pierwszy tworząc ramy prawne dla produkcji i wykorzystania energii jądrowej w tym kraju. Projekt, zgłoszony przez rząd, przyjęto 63 głosami za, przy 10 przeciw i jednym wstrzymującym się.

Ustawa określa zasady wyboru lokalizacji elektrowni jądrowej oraz jej budowy, testów, eksploatacji, likwidacji i ostatecznego składowania odpadów. Wprowadza etapowy system licencjonowania — od wstępnej oceny, przez licencje na budowę, testy i eksploatację, po licencję na likwidację — i umiejscawia krajowy dozór jądrowy w ramach Urzędu Ochrony Konsumentów i Regulacji Technicznych. Regulator ma rozpocząć działalność 1 stycznia 2027 roku.

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo i koszty zakończenia eksploatacji spoczywa jednoznacznie na inwestorze i operatorze. Ustawa nakazuje utworzenie krajowego funduszu likwidacyjnego, zasilanego ze składek operatora w okresie pracy elektrowni, na pokrycie demontażu i składowania odpadów. Określa też zasady bezpieczeństwa jądrowego, ochrony fizycznej, gotowości na sytuacje awaryjne oraz międzynarodowych zabezpieczeń.

W trakcie prac parlament dodał kolejny szczebel nadzoru politycznego: obok regulatora i rządu, również Riigikogu będzie musiał zatwierdzić każdą decyzję o budowie elektrowni.

Ustawa nie przesądza o budowie reaktora, ale usuwa fundamentalną przeszkodę prawną i sygnalizuje, że małe reaktory modułowe stały się poważnym elementem długoterminowej debaty energetycznej kraju. Dla państwa bałtyckiego szukającego stabilnych, niskoemisyjnych mocy uzupełniających rosnący sektor wiatrowy i zmniejszających zależność od importu, te ramy są istotnym krokiem.