Posłuchaj wywiadu (14 min, w języku angielskim)
17–18 listopada w Warszawie odbędzie się Offshore Wind Poland, największa konferencja poświęcona morskiej energetyce wiatrowej w regionie Morza Bałtyckiego. Tegoroczna edycja przypada na moment, w którym pierwsza energia z polskich morskich farm wiatrowych płynie już do krajowej sieci.
Krzysztof Bulski rozmawiał z Piotrem Czopkiem, wiceprezesem Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW), organizatora konferencji, o tym, dlaczego wydarzenie nabrało regionalnego charakteru, jak Bałtyk może nadrobić zaległości wobec celów na 2030 rok i co „local content” powinien oznaczać dla zagranicznych dostawców.
Wywiad został nagrany na potrzeby podcastu Baltic Perspective. Tekst został skrócony i zredagowany.
Offshore Wind Poland zaczynało jako konferencja o polskim rynku. Dziś to wydarzenie regionalne. Jak zmieniło się podejście PSEW?
Na początku koncentrowaliśmy się na polskim rynku i na rozwoju pierwszych projektów w polskiej części Bałtyku. Dziś widzimy, że jeśli chcemy dostarczyć wszystkie te gigawaty na Bałtyku, musimy współpracować wokół całego morza.
Ta współpraca obejmuje nie tylko osiem państw bałtyckich, ale też Norwegię, która nie leży bezpośrednio nad Bałtykiem, ale jest mocno zaangażowana w region. Tych dziewięć krajów musi działać razem, żeby zrealizować cele zapisane w wielu dokumentach na poziomie UE i nie tylko.
Dlatego wydzieliliśmy osobną część konferencji, Baltic Offshore Strategy Summit, poświęconą wyłącznie współpracy państw bałtyckich na rzecz kolejnych gigawatów na Bałtyku.
Według niedawnego raportu regionalnego Bałtyk osiągnie do 2030 roku około 9,5 GW. To mniej niż połowa z 19,6 GW zapisanych w Deklaracji z Marienborg. Polska realizuje swoją część, ale luka istnieje. Jak ją zamknąć?
W ostatnich latach widzieliśmy, że deklaracje polityczne to jedno, a realizacja to drugie. Realizuje biznes, przy silnym wsparciu rządów. Potrzebna jest jednak mocniejsza współpraca i podejście oddolne.
Dlatego zdecydowaliśmy się działać razem z naszymi firmami członkowskimi oraz z Orlenem, który zainicjował własną współpracę podczas Baltic Energy Conference 3 września. Naszą konferencję traktujemy jako kontynuację tej pracy. Im więcej nas, tym jesteśmy silniejsi. Rozmawiając w branży o tym, jak realizować cele, i wyznaczając dodatkowe cele pośrednie, możemy zrobić to, czego same deklaracje polityczne nie zapewnią.
Local content jest tematem w branży od lat, ale dopiero niedawno polski rząd uczynił go częścią swojej narracji politycznej. Deklaracje zamieniają się w zamówienia. Gdzie są szanse dla zagranicznych firm w łańcuchu dostaw, z polskim partnerem lub bez niego?
PSEW zaczęło dyskusję o local content wiele lat temu, pięć do siedmiu lat temu, kiedy przygotowywano cele i regulacje dla morskiej energetyki wiatrowej. To bardzo dobrze, że rząd stawia dziś ten temat wysoko na agendzie.
W ubiegłym roku razem z Wind Industry Hub przygotowaliśmy propozycję strategii przemysłowej dla morskiej energetyki wiatrowej. Na poziomie rządowym nie ma postępu w przyjęciu takiej strategii, ale pewne działania są podejmowane i to dobrze.
Podkreślamy też, że local content powinien oznaczać zawartość europejską lub regionalną. Żaden kraj nie poradzi sobie sam ani nie wytrzyma konkurencji ze strony producentów z Azji. Jeśli chcemy budować moce w Europie, musimy współpracować regionalnie i w skali całego kontynentu.
To ważne nie tylko jako impuls dla gospodarek krajowych i europejskiej, ale też dla bezpieczeństwa dostaw. Polski rynek jest duży, to około 18 GW. Ale rynek europejski to około 300 GW. Rozwijając się na polskim rynku, nasza branża może dostarczać urządzenia i usługi do znacznie szerszego portfela projektów. Dlatego współpraca jest potrzebna.
WindEurope zabiega w Brukseli o lepsze wsparcie dla łańcucha dostaw pochodzącego z UE, a w Brukseli grupa państw zawsze jest lepiej słyszana niż jedno. Jak duża jest szansa, by branża wypracowała wspólny głos podczas Offshore Wind Poland?
To kluczowe. Spójrzmy na Morze Północne: ścisła współpraca firm, rządów i innych interesariuszy pomogła tym krajom dojść tam, gdzie są dziś. Bałtyk potrzebuje tego samego.
W Polsce realizujemy to, co zaplanowaliśmy, i to mocny sygnał dla rynku. Inne rynki są w innej sytuacji. Polska może być przykładem, jak realizować projekty na Bałtyku, i chcemy pokazać, jak to zrobiliśmy, oraz zachęcić innych do rozwoju w tym samym tempie lub szybciej. Szerszy portfel projektów jest też tym, czego nasza branża potrzebuje do rozwoju.
Podczas szczytu będziemy rozmawiać o tym, jak realizować wspólne projekty, a nawet jak ustalić ich kolejność w regionie. Chcemy uniknąć lat bez żadnej budowy, po których następuje spiętrzenie inwestycji, bo to kosztuje więcej niż stabilne tempo rozwoju.
Bezpieczeństwo jest dziś również wysoko na agendzie regionu.
Tak, jeden z głównych paneli szczytu poświęcony jest bezpieczeństwu morskiej infrastruktury krytycznej. Widzimy, ile nowych zagrożeń pojawiło się na Bałtyku od czasu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Musimy być na nie odporni, a to wymaga współpracy.
Bałtyk to stosunkowo niewielki akwen, ale wciąż ogromny obszar do patrolowania i ochrony. Musimy rozumieć zagrożenia i uzgodnić, jak im przeciwdziałać. Trzeba ustalić zasady, a deweloperzy i marynarki wojenne muszą współpracować, żeby zapewnić bezpieczeństwo na Morzu Bałtyckim.
Przez długi czas, mówiąc o „regionie”, Polska patrzyła na południe. Morska energetyka wiatrowa pokazała, jak silnych mamy partnerów wokół Bałtyku, a dziś bezpieczeństwo dowodzi, jak niezbędna jest ta współpraca. Poza samą branżą są jeszcze porty, społeczności lokalne i kadry. Jak ta platforma może się rozwijać w przyszłości?
Region Morza Bałtyckiego był historycznie bliski Polsce, a ta współpraca ma już długą historię. Co ważniejsze, wszystkie kraje wokół Bałtyku są uprzemysłowione i mają silne gospodarki. Powinniśmy budować na tym doświadczeniu i je wzmacniać.
Podczas szczytu PSEW, Wind Industry Hub i podobne organizacje z całego regionu podpiszą memorandum o współpracy w sprawie stworzenia regionalnej strategii dla przemysłu morskiej energetyki wiatrowej. Celem jest zacieśnienie więzi i realizacja celów od strony przemysłu.
Myślę, że to ważny krok w stronę zamknięcia luki, o której pan wspomniał. Polska jest na dobrej drodze, ale inne kraje mają opóźnienia w realizacji swoich celów na Bałtyku. Żeby je zrealizować, potrzebujemy silnej bazy przemysłowej i spodziewam się, że zbudujemy ją dość szybko, współpracując z podobnymi stowarzyszeniami z całego regionu. Będzie to też dobry impuls do współpracy w innych obszarach.
Czy wciąż można się zarejestrować?
Oczywiście. Zapraszamy wszystkich, a szczególnie zachęcamy osoby z całego regionu Morza Bałtyckiego do udziału w działaniach, o których mówiłem.
Offshore Wind Poland odbędzie się w Warszawie 17–18 listopada 2026 roku. Krzysztof Bulski poprowadzi panel konferencji poświęcony bezpieczeństwu infrastruktury morskiej.







