W pierwszym półroczu 2026 roku Europa zainstalowała 8,8 GW nowych mocy wiatrowych, o 30% więcej niż rok wcześniej. To stawia kontynent na kursie rekordowego roku. Dane opublikowało 1 września stowarzyszenie branżowe WindEurope w swoim raporcie jesiennym.
WindEurope spodziewa się obecnie, że do końca 2026 roku w Europie powstanie 24 GW nowych mocy, czemu sprzyjało wysokie tempo prac instalacyjnych latem. Stowarzyszenie określa ten rok jako początek fazy przyspieszenia w kierunku stałego poziomu 30 GW rocznie w latach trzydziestych. Turbiny dodane w pierwszym półroczu mogą wytworzyć energię dla około 7 milionów europejskich gospodarstw domowych.
Na Niemcy przypadło 3,4 GW półrocznego wyniku, najwięcej spośród wszystkich rynków. Wyraźnie więcej mocy przybyło także w Danii, Polsce, Portugalii i we Francji, a Ukraina zainstalowała ponad 400 MW mimo trwającej wojny.
Podobny obraz dają inwestycje i aukcje. Zgodnie z raportem jesiennym w ciągu sześciu miesięcy w nowe farmy wiatrowe zainwestowano 9 mld euro, a rządy krajowe rozdzieliły w aukcjach ponad 17 GW mocy wiatrowej. W drugim półroczu do rozdysponowania pozostaje kolejne 26 GW. WindEurope podkreśla, że Europa nigdy wcześniej nie zaoferowała w aukcjach tylu nowych mocy wiatrowych w jednym roku. Stowarzyszenie szacuje, że do 2030 roku łączna zainstalowana moc sięgnie 436 GW, z czego 342 GW w Unii Europejskiej, co odpowiadałoby 27% unijnego zapotrzebowania na energię elektryczną.
Głównym ograniczeniem pozostają pozwolenia. Niemcy wydały w pierwszym półroczu 2026 roku pozwolenia dla ponad 9 GW nowych projektów wiatrowych na lądzie i zmierzają ku kolejnemu rekordowi, ale WindEurope nazywa je wyjątkiem: w Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii, we Włoszech i w Irlandii liczba wydanych pozwoleń spadła.
„Rok 2026 może być rekordowy dla energetyki wiatrowej. Ale nie możemy uznać tego tempa za pewnik” – powiedziała Tinne Van der Straeten, dyrektor generalna WindEurope. „Dokładnie wtedy, gdy wiatr jest nam najbardziej potrzebny dla odporności gospodarczej Europy, liczba pozwoleń na kluczowych rynkach spada. Decyzje rządów w sprawie pozwoleń, aukcji, sieci i elektryfikacji w najbliższych miesiącach przesądzą o tym, czy to tempo się utrzyma.”
Stowarzyszenie sformułowało pięć postulatów wobec UE i rządów krajowych: uzgodnić i wdrożyć unijne przepisy dotyczące pozwoleń, zamknąć pakiet sieciowy i udrożnić kolejki przyłączeniowe, skierować wpływy z systemu ETS na elektryfikację przemysłu przez Fundusz Innowacyjny i Bank Dekarbonizacji Przemysłu, ustalić wiążący cel dla odnawialnych źródeł na 2040 rok oraz przestać zmieniać konstrukcję aukcji, które zdaniem WindEurope powinny opierać się na dwustronnych kontraktach różnicowych.
Dla regionu Morza Bałtyckiego dane mają dwa oblicza. Niemcy, Dania i Polska napędzają półroczny wzrost, a wolumeny przetargów zaplanowane na resztę 2026 roku przesądzą o tym, jaka część celu na 2030 rok powstanie wokół Bałtyku. Decyzje o pozwoleniach i sieciach, na które wskazuje WindEurope, są tymi samymi, które rozstrzygają, kiedy polskie i niemieckie projekty lądowe wejdą w fazę budowy, a nowe moce morskie znajdą punkt przyłączenia.








