Pakiet legislacyjny przebudowujący niemieckie zasady przyłączania do sieci i rynek mocy napotyka jednocześnie zastrzeżenia konstytucyjne, europejskie i z zakresu prawa konkurencji.

Opinia prawna uznała pakiet przyłączeniowy za niezgodny z konstytucją, ostrzegając, że zagrożone są inwestycje wiatrowe. Odrębna analiza wskazuje, że propozycje dotyczące przyłączeń i redysponowania nie są zgodne z prawem unijnym. Bundeskartellamt ostrzegł z kolei, że plany dotyczące elektrowni gazowych grożą zaburzeniem konkurencji i brakuje im neutralności technologicznej.

W sprawie samej ustawy o rynku mocy Deutsche Umwelthilfe i Green Planet Energy złożyły skargę do Komisji Europejskiej przeciwko StromVKG. Przed głosowaniem w Bundestagu BEE ocenił poprawki jako niewystarczające, podczas gdy BDEW uznał wynik za wykonalny kompromis — rozbieżność pokazująca, jak odmiennie operatorzy sieci i wytwórcy OZE czytają ten sam tekst.

Sporny jest również rachunek kosztów. EWI wyliczył 70 mld euro korzyści kosztowych z pakietu sieciowego, natomiast LEE NRW twierdzi, że analiza skupia się na niewłaściwych zmiennych. Niezależnie od tego Federalna Agencja Sieci odnotowała mniej interwencji w sieci, a związane z nimi koszty spadły w pierwszym kwartale 2026 roku o 11 proc. — dane, po które sięgnąć mogą obie strony.

Praktycznym ryzykiem dla deweloperów jest opóźnienie, a nie porażka. Przepisy kwestionowane na tylu frontach zwykle przetrwają w zmienionej formie, ale cykl nowelizacji liczy się w kwartałach, a każdy kwartał niepewności wchodzi w koszt kapitału projektów, które trzeba finansować już teraz.

Źródło: IWR Energieletter 33 i 34/2026.