Juhan Hellerma na łamach estońskiego serwisu ERR pisze o planach rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Estonii. Okazuje się, że przewidywany wpływ morskich instalacji na środowisko może być o wiele mniejszy, niż pierwotnie przewidywano. Okazuje się, że przewidywany wpływ morskich instalacji na środowisko może być o wiele mniejszy, niż pierwotnie przewidywano.

Estoński plan zagospodarowania przestrzennego wyznacza trzy obszary morskie do rozwoju morskich fam wiatrowych Oprócz tych obszarów morska energetyka wiatrowa może być na estońskich wodach obejmujących 6,7 proc. powierzchni należących do tego kraju. Pierwszy obszar to oczywiście Zatoka Ryska, co do której mają plany m.in. estoński Enefit Green oraz duński Ørsted, dwa kolejne znajdują się na zachód od największej w tym kraju wyspy Sarema. – Biorąc pod uwagę naszą obecną wiedzę i stosowaną technologię, nie jest możliwy rozwój energetyki wiatrowej w innym miejscu Estonii – skomentował Eleri Kautlenbach, doradca Departamentu Planowania Ministerstwa Finansów, cytowany przez ERR.

Minimalna odległość morskich farm od wybrzeży wyznaczono na 11,1 km jako „bufor społeczny”. Został on wyznaczono w drodze wywiadu społecznego. Wzięto także pod uwagę głębokość wód, co ma wpływ na opłacalność inwestycji, ale także szlaki żeglugowe i infrastrukturę wojskową (radary). Wzięto także pod uwagę głębokość wód, co ma wpływ na opłacalność inwestycji, ale także szlaki żeglugowe i infrastrukturę wojskową (radary).

Przewiduje się, że oddziaływanie farm zainstalowanych w dedykowanych miejscach będzie niewielki. W procesie wyznaczania obszarów pod rozwój morskich farm wiatrowych wykluczono rezerwaty przyrody i obszary, przez które migrują ptaki, nietoperze. Uwzględniono także trasy przemieszczenia się fok.

Mając na wadze wpływ na środowisko farm, pod podczas planowania obszarów morskich uwzględniono regułę obliczeniową uwzględniającą ok. 2 tys. badań przeprowadzonych w miejscach, gdzie już funkcjonują farmy morskie. Wyniki badań uwzględniono w regule obliczeniowej, którą zastosowano dla wszystkich obszarów. Okazało się, że wpływ morskich farm wiatrowych na otoczenie jest niewielki. Algorytm jest w fazie prototypu i jest stale rozwijany.

Okazuje się, że dotychczas nie wiadomo, w jaki sposób hałas wydawany przez wiatraki wpływa na ryby i trasy migracji ryb. Kwestia dotyczy w szczególności śledzi. Eksperci wyjaśniają, że jeśli w tym przypadku Estonia musi sama przeprowadzić badania w tym zakresie, gdyż inne badania w innych miejscach nie dadzą takiej odpowiedzi. Dotychczas badano wpływ hałasu na ryby, ale w przypadku tylko statków. Nie badano jeszcze wpływu stałych jednostek, jak wiatraki. Pojawia się wiele wątpliwości.

Pod kierownictwem Instytutu Morskiego Uniwersytetu w Tartu zostaną przeprowadzone gruntowe badania wpływu hałas generowanego przez turbiny wiatrowe na ryby. Obecnie prowadzone są poszukiwania źródeł finansowania.

Środowisko rybackie oraz inne zainteresowane strony wyrażają zaniepokojenie wpływem wiatraków na siedliska ryb. Rybołówstwo jest głównym źródłem utrzymania tej branży, dlatego eksperci przekonują, że potrzebne jest znalezienie kompromisów w tej sferze.

Źródło: ERR, Estonian Ministry of Finance